Hejka!
Są wakacje, więc posty powinny pojawiać się częściej. Dobra wiadomość, co nie???
Otóż dzisiaj chcę Wam pokazać moje EOS-y.
Raczej każdy już o nich słyszał. Jeśli jednak nie to są to balsamy do ust, lecz firma EOS produkuje także inne kosmetyki.
Ja moje EOS-y zamówiłam na stronie myeos - KLIK
Na tej stronce znajdziecie prawie wszystkie produkty marki EOS. Troszkę większy wybór będziecie mieli na Allegro lub Cocolicie jednak liczcie się z większą ceną, a jednym może dwoma zapachami więcej. U mnie jeden EOS kosztował 18:99zł.
Paczkę zamówiłam w sobotę, a w poniedziałek już u mnie była, co więcej jeżeli ma Wam ją dostarczyć kurier to w mailu, że paczka została wysłana macie linka gdzie możecie śledzić trasę waszego kuriera.
Ale przejdźmy już do produktu. Ja mam 5 takich jajeczek.
1. Sweet mint - słodka mięta
Balsam ten ma naprawdę mocny zapach mięty idealny na zimę. Co więcej balsamy działają kojąco i leczniczo na wszelkie podrażnienia spowodowane katarem lub na zajady.
Opakowanie ma miętowy kolor.
2. Honeysuckle Honeydew-melon miodowy
Ten EOS ma naprawdę zapach takiego melona, troszkę właśnie miodowy.
Śliczny kolor jajeczka-taki delikatny zielony.
Ten zapach kojarzy mi się z wiosną.
3. Blueberry Acai - jagoda acai
Potwierdzam, że to jajeczko pachnie jagodami, chociaż jeśli dobrze się pomyśli to pachnie on trochę jak jagodowy muffin z McCafe ;)
Odcień pudełeczka to błękit nieba XD
Ten balsam pasuje mi do wszystkich pór roku.
4. Pomegranate Raspberry - granat malina
Czuć tu malinę i granat, ale jednak nie za mocno. Może taka trochę bardziej herbata o tym zapachu? No nie wiem. Czuć owoce, ale naprawdę nie do końca wyraźnie.
Zapaszek miły, kojarzący się z jesienią.
I jak można zaobserwować na zdjęciu opakowanie balsamu jest takie malinowo-granatowe (mam na myśli owoc nie odcień niebieskiego)
5. Summer fruit - letnie owoce
Bardzo się tu wybija zapach brzoskwini. Jest on taki śliczny słodziutki i...
idealny na lato.
Taki grapefruitowy (czyt. grejpfrutowy) kolor jajeczka.
Sam balsam jest żółtawy ( na pierwszym zdjęciu wydaje się szary, ale nie).
Bardzo łatwy w użyciu, pomysłowe to jajeczko, jakaś odskocznia od sztyftów :D
Długo utrzymuje się na ustach, pięknie nabłyszcza, nawilża i podkreśla ich kolor.
Jest to także (jak dla mnie) idealna baza pod błyszczyk, szminkę czy cokolwiek innego (kredki do ust, konturówki itp. itd.)
Zatem to tyle na dziś. Życzę Wam pięknych, słonecznych i udanych wakacji.
Papa.
kocham EOSy i niedługo muszę sobie parę kupić :))
OdpowiedzUsuńzawarłam właśnie pierwszą współpracę! Wish lista jest już na moim blogu, mogłabym prosić o wejścia w linki?:) Jesli wejdziesz, daj znac w komentarzu! baardzo dziękuję z góry!:* Mój Blog - klik!
musze sie skusic i kupic
OdpowiedzUsuńhttp://moniqa-blog.blogspot.com/
Ja jeszcze nie mam tego balsamu ale słyszałam o nim same pozytywne opinie więc chyba też się skuszę :)
OdpowiedzUsuńJulita-krystosiak.blogspot.com
Serdecznie polecam, nie powinnaś się zawieść ;)
UsuńMam pytanie. Ostatnio kupiłam słynną (i bardzo chwaloną) Baby Lips...i strasznie się zawiodłam. Czy eos-y opłaca się kupić? Jeśli tak to jakie jajeczka polecasz?
OdpowiedzUsuńJa słyszałam, że Baby Lips okropnie wysusza usta, eos-y są naprawdę dobre. Najbardziej polecam chyba summer fruits i ten melon miodowy
UsuńJajeczka Eos są genialne <3
OdpowiedzUsuńMogłabyś kliknąć u mnie w poście w linki z ubraniami? ;)
MÓJ BLOG - KLIK
dziękuję :)
OdpowiedzUsuńposiadam to jedno jajeczko i jest na prawdę dobre! ;))
OdpowiedzUsuńhttp://nevergiveupp12.blogspot.com/