Hej!
Dziś króciutko, tylko ważna wiadomość.
Jestem genialna bo tydzień przed świętami złapałam anginę.
Super.
Chyba tylko ja tak potrafię.
Najgorsze momenty.
Chwila przed świętami, środek wakacji, dwa tygodnie przed ważnym apelem...
Czuję się beznadziejnie, bo dostałam silny antybiotyk, żebym się wyleczyła szybko, a to mnie nieźle osłabia, jak zwykle więc, nie wiem kiedy dam radę coś wstawić. Szczęście, że byłam szybko u lekarza, więc się zbytnio nie zadomowiła.Najwyżej seria Christmas potrwa trochę po świętach.
Aha i właśnie leci reklama Gwiezdnych Wojen co mi przypomina, że w piątek miałam być w kinie. Złapałam bilety w świetnych miejscach pierwszego dnia premiery i proszę, chora!
A wy?
Też chorujecie w beznadziejnych momentach?
Papa i mam nadzieję, że wy jesteście zdrowi :)
P.S. Mój brat ma mega katar i silne zapalenie gardła, dlatego łączymy się w bólu, a ja pierwszy raz zdrowieję w spokoju, bo zawsze skakał i biegał, darł się itd.
Papa po raz drugi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz